Blog > Komentarze do wpisu
Cantedeskia czyli bardzo inwazyjna kalia ;)

Miałam cichą nadzieję, że łacińska nazwa kalii jest nieco bardziej melodyjna i intrygująca niźli "cantedeskia" ale jak się nie ma co się lubi... to wiadomo. Zacznę może od tego, że jestem niemożliwie zdziwiona faktem, że na moim blogu zawitały kalie, bo odkąd pamiętam szczerze tego motywu nieznoszę. Nie lubię tych kwiatów, w biżuterii też jakoś aranżacje rzadko mnie zachwycają... A tu proszę... kalia. Nawróciłam się? No nie. Moda? Też nie. Otóż jak to ostatnio często bywa - moc przypadku w komitywie ze złośliwością natury blaszanej... To co jest obecnie kalią, pierwotnie miało być płaską blaszką z kilkoma przylutowanymi ozdobnikami, co w efekcie końcowym miało się stać wisiorkiem. No ale się nie stało. Stało się, że kompletnie nic się do tej blachy przylutować nie chciało. Zrezygnowana usiadłam na krzesełku i zaczęłam symultanicznie - błądzić myślami i nieco bezwiednie męczyć ową blaszkę szczypcami... Aż zwinęłam blaszkę w rurkę. Rurka była troszkę bezpłciowa więc zaczęłam na dole wyginać falbankę... Wciąż bezwiednie. Aż po chwili... Patrzę, przyglądam się bliżej... Niedowierzam... Mój mózg powolutku dostrzega znajomy kształt... kalii. Zdziwiona niezmiernie tym odkryciem poszłam za ciosem, wyszperałam coś co pasowało do wnętrza tejże kalii, a potem w szatańskim amoku zwizualizowałam sobie rurkę z listkiem, która w moim mniemaniu byłaby doskonałym florystycznym uzupełnieniem dzieła. I ku memu zaskoczeniu w jakiś niewyjaśnialny racjonalnie sposób udało się listek i rurkę połączyć w jedno spójne ciało. Oddaję się pod krytykę szanownego dżiuri zaznaczając od razu, że zdjęcia nawet jak na moje skromne możliwości są dziś wyjątkowo pupowate.

wtorek, 14 grudnia 2010, loquacee

Polecane wpisy

Komentarze
Gość: pinki_ak, *.171.122.130.static.crowley.pl
2010/12/14 18:16:13
hi hi hi
świetne wyszły !!!
-
2010/12/15 19:17:55
świetny pomysł i historyjka bardzo ciekawa. podziwiam za wyobraźnię:)
-
2010/12/21 19:55:58
Mą zazdrość dla Twych udanych prób pracy z blachą wyrażałam już w Botanice... ale zapomniałam jakiej blachy używasz - w sensie jakiej grubości i jakiej próby? czy ona miękka czy twarda jest?.... bo mnie korci i korci i korci tym bardziej, że Tobie tak ciekawie wychodzi... :)
-
2010/12/24 10:11:32
Chimero,
blacha grubości 0,4mm 930 zakupiona w promie. Da się ją ciąć nożyczkami do paznokci, ale trzeba użyć sporo siły żeby ją odkształcić, co ma oczywiste zalety jak i pewne wady :)
Z najlepszymi życzeniami Świątecznymi,
Agnieszka :)