Blog > Komentarze do wpisu
Wrzucik czarno-czerwony :)

Nie tak dawno pisałam, że wpadłam w kolorystyczną monotonię, ubierając biżu w odcienie różu i fioletu. Dzisiaj zmiana :) Seria biżuterii w odcieniach czerni i czerwieni... A to jeszcze nie koniec, bo w produkcji kolejne tworki w tych kolorach :)

A na razie 3 pary -każda inna.

Na początek zwyklaczki - z dużych oponek onyksu i mniejszych oponek czerwonego korala. Kolczyki są długie i niezupełnie lekkie.

Kolejna para to takie lutowańce z uroczą brioletką spinelu

I na koniec, gwóźdź programu, czyli moje pierwsze zmagania z blaszką i nitowaniem. Pierwszy kolczyk poszedł gładko, ale przy drugim sporo się namęczyłam. A kiedy już zmierzałam do radosnego końca jakoś niefortunnie trzasnęłam oponkę korala, która odprysnęła i musiałam cofnąć się o trzy kroki klnąc niemiłosiernie :)

sobota, 04 grudnia 2010, loquacee

Polecane wpisy

Komentarze
2010/12/05 16:06:56
śliczne kolczyki !!! wszystkie !!!!
pozdrawiam, Bajka
-
2010/12/10 15:51:42
O żesz!... Blaszkowe kolczyki z różami i koralem dają czadu :) Zazdroszczę Ci możliwości zabaw z blaszką... ja wciąż z uporem maniaka robię "podkłady" z AC... co jest z pewnością związane z mym wciąż nieufnym podejściem do lutowania... ;) nevermind! A można delikatnie podpytać o to nitowanie???... bo mnie się to bardzo podoba ale za chiny nie mam pomysłu jak to się robi - tzn. kilka pomysłów mam ale nie wydaje mi się, by którykolwiek z nich był wykonalny ;)
-
2010/12/11 14:00:58
Chimero,
pisałam ostatnio na wizażu w wątku dla zaawansowanych o nitowaniu ale chętnie powtórzę to również dla Ciebie :) Zasadniczo sprawa jest prosta jak i nie-prosta :) Prostota polega na tym, żeby przylutować drucik prostopadle do podkładu, nałożyć kamień, uciąć drut tak żeby kawałek wystawał ok 1mm zostawiłam na oko a następnie delikatnie rozklepujesz młotkiem. Nie-prostota polega na tym, ze drut musi być grubości dziurki a stukanie wymaga wyczucia. Radzę popracować "na sucho" żeby nie zniszczyć cennych kamieni i ładnej pracy :)
-
2010/12/12 11:46:01
Wielkie dzięki! Próbowałam przeszukać wizazowe watki za pomocą ichniejszych przeszukiwarek na temat nitowania ale mi nic nie znalazło ;( dlatego bardzo dziękuje ze zechciałaś się dla mnie powtórzyć :) No ja już właśnie próbowałam na logikę nitować - i wykombinowałam, że drucik trza przylutować prostopadle... ale co potem?... próbowałam stopić wystający nad kamień drucik w kuleczkę ale za chiny mi nie szło i oczywiście zniszczyłam kamień... ale teraz spróbuję z młotkiem - po Bożemu :) Dzięki i pozdrawiam! :)