czwartek, 25 czerwca 2015
Ślubne bordo

Ostatnio dawno nie zaglądałam na mojego biżuteryjnego bloga, chociaż blogowanie - w nieco innej formie - wciągnęło mnie maksymalnie. Zgłębiam tajniki pozycjonowania, mediów społecznościowych, kodów hatemelowych, blogowych wodotrysków i fajerwerków... A potem zaglądam tutaj i czuję się jak w zakurzonym muzeum. Kto jeszcze dzisiaj korzysta z tak archaicznych rozwiązań? Chociaż, nie powiem, po latach odświeżył się chociaż interfejs bloxa :) Zawsze coś ;)

No więc zapraszam też do odwiedzenia tych moich mitycznych wodotrysków ;) Strona traktuje o ekologicznym stylu życia, więc może wśród nielicznych miłośników mojej biżuteryjnej twórczości znajdą się i tacy, którym ekologia bliską jest. Stronę można odwiedzić klikając w następujący link http://ekologika.edu.pl. Zapraszam do polubienia i życzę miłej lektury.

W tematach biżuteryjnych - komplet z pięknymi, fasetowanymi granatami. Kolczyki i delikatna bransoletka, na pewien szczególny dzień. 

sobota, 02 maja 2015
Kocyk numer dwa

Pomarańczowy. W liski :)

kocyk minky w liski pomarańczowy

wtorek, 14 kwietnia 2015
W czeluściach internetów ;)

W czeluściach internetów, a mianowicie na moim przepełnionym dysku google natknęłam się dzisiaj na zdjęcie kolczyków, o których wykonaniu kompletnie zapomniałam :) Para z fuksjowym oczkiem powstała na jedną z wymianek, ale jak mi buk miły nie pamiętam na którą, ani do kogo obecnie należą :) Znalezisko tym bardziej miłe, że wielce mi się ta para podoba a z pewnością warta jest pokazania :) Zdjęcie autorstwa nowego właściciela ;)

piątek, 20 marca 2015
wtorek, 17 marca 2015
sobota, 14 marca 2015
W kulkach

Agat dendrytowy w kulkach

wtorek, 10 marca 2015
W oczekiwaniu na Leona

Kto mnie zna, ten wie, że raczej nie zdarza mi się piszczeć z ekscytacji na widok dzieci. Wie też, że generalnie dzieciowe tematy niezbyt mnie pasjonują. No chyba, że... No chyba, że chodzi o... szycie ;) I to nie dla byle kogo, ale dla Leona, we własnej osobie. 

Leon zaistniał w okolicy mojego ślubu. Niedługo potem zaistniała też potrzeba odpowiedniego przysposobienia dziecięcego pokoiku. We współpracy z Mamą Leona opracowałyśmy plan, ale oczywiście ja nie byłabym sobą, gdybym nie zaczekała z jego realizacją do planowanego terminu rozwiązania. Mama Leona natomiast, znając na wskroś moją specyficzną organizację czasu ze stoickim spokojem oczekiwała efektów. Tak przynajmniej zeznała ;)

Na zamówiony komplet składają się: dwustronny kocyk o wymiarach 70x100cm wykonany z bawełny i niewiarygodnie mięciutkiego Minky, ochraniacz na szczebelki łóżeczka oraz przybornik z kieszeniami :) Dodatkowo powstała zabawka do memłania wykonana z minky, bawełny oraz kolorowych wstążeczek, a także urocze chorągiewki z resztek materiału :)

Pokoik jest gotowy i teraz oczekuje już jedynie na swojego lokatora :) 

Rzut oka na detale

I na dodatki

Pozostaje czekać na lokatora :)

piątek, 09 stycznia 2015
Eksperymenty

Odkąd pamiętam, moim największym problemem były zdjęcia. Nie lubię, nie znam się, nie potrafię. Po latach zżymania się, że mi nie idzie, że ciągle nie tak, postanowiłam zainwestować w namiot bezcieniowy i lampy. Basta, powiedziałam. Podzieliłam się tym planem z moim lubym, który bez entuzjazmu przytaknął, że tak, no przyda się namiot. Jednak, kiedy tylko przystąpiłam do zaawansowanych poszukiwań, na mego lubego, najwyraźniej zaniepokojonego o wpływ tak poważnej inwestycji na nasz domowy budżet, spłynęło oświecenie. Po latach mojej walki o dobre (ok, nie przesadzajmy - względnie przyzwoite) zdjęcia, mój luby w obliczu nadchodzącego krachu finansowego znienacka przypomniał sobie, że jesteśmy w posiadaniu statywu, który świetnie przecież ułatwia fotografowanie na długim czasie naświetlania, co do fotografowania biżuterii jest rozwiązaniem niemal doskonałym.

No i wyszło tak:

granaty srebro komplet biżuterii retro wiktoriański Agnieszka Sadowska

Na zdjęciu (wykonanym w pionierskiej dla mnie technice) uwieczniony został uroczy retro-wiktoriański komplecik wykonany na zamówienie dla pewnej przemiłej Pani jako prezent urodzinowy dla Jej Mamy :) Komplet składa się z kolczyków oraz pierścionka, a główną ozdobą są śliczne granaty oprawione w srebrne koronki. Solenizantce składam najserdeczniejsze życzenia, z nadzieją, że komplet był miłym prezentem :)

sobota, 03 stycznia 2015
Maszyna ruszyła, już nikt nie zatrzyma...

Wolę wisiory. Albo naszyjniki. Pierścionki - ewentualnie. Jednym słowem prace, które nie wymagają symetrii i powtarzalności.

Retro glamour

Filigree in bloom


poniedziałek, 29 grudnia 2014
Ze skrajności w skrajność

Najwyraźniej kłębiące się we mnie przez ostatnie dwa lata pomysły postanowiły znaleźć gwałtowne ujście, a w zestawieniu z nowymi możliwościami sprzętowymi efekty są co najmniej zadowalające.

Zacznę od wisiora z dużym kianitowym kaboszonem, do którego zabierałam się jak przysłowiowy "pies do jeża" na prawdę długi czas. Uwielbiam kianity za ten cudowny, morski kolor i skrzące się wewnątrz srebrne niteczki. Żal byłoby mi oprawić go byle jak. No ale doczekał się w końcu. I wiecie co? Został w rodzinie :) Zakochała się w nim moja mama i podobno znalazła go w tym roku pod choinką ;)

Nad pięknym modrym Dunajem

Mój ulubiony model niewielkich kolczyków na biglu doczekał się kolejnego wcielenia - tym razem w roli głównej kamień księżycowy.

Midi z kamieniem księżycowym

Wspominałam coś o miłości do kianitów? Niedługo po wisiorze powstały kolczyki. Gdy robiłam drugiego do pary zastanawiałam się, jakim cudem udało mi się zrobić pierwszego, gdy moje ciało targały gorączka i dreszcze, zwiastujące nadchodzącą, jak się okazało ospę wietrzną (!).

Kianitowe krople filigranowe

I na koniec, last but not least, bohater specjalny odcinka :) Kolczyki z przepięknym fasetowanym ametystem lawendowym. Cudnym. Jeden koleżka powstał jeszcze w starych czasach (pamiętacie historię bursztynowych z poprzedniego wpisu? To ta sama bajka ;) ). Za drugiego jakoś nie mogłam się zabrać, szczególnie mając w pamięci ile namęczyłam się z pierwszym. Przemogłam się. Naklnęłam. Zrobiłam.

Lawendowe love w koronkach

A na koniec mały teaser i kulisy pracy warsztatowej ;)

 
1 , 2 , 3 , 4 , 5 ... 16